Wynikła babeszjoza, a że wcześnie wykryta choroba dała się zwalczyć szybko i nie pozostawiła po sobie uszkodzeń nerek czy wątroby. Jutro ostatni zastrzyk i kroplówka i chyba będzie ok!
Venciuszek przegryzł wenflon i okazało się że wszystko boli piesze i jest niefajne,
Przez godzinę myślałam czym go zająć i bo leżenie i czekanie aż zejdzie kroplówka jest be, a gumowa kosteła nudna. Dziś zwaśnił się z buldożkiem francuskim- cała lecznica słyszała!
8.04.2015
W Wielką sobotę zakończyło się leczenie psiura teraz jeszcze badanie krwi za tydzień i będziemy wiedzieć oficjalnie czy choroba została wyleczona, a na ostatni weekend kwietnia planujemy wypad na wieś
P.S Pragnę was wszystkich przeprosić za brak życzeń i sesji, ale leczyliśmy się z babeszji. Mam nadzieję że nam wybaczacie ;]
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą border collie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą border collie. Pokaż wszystkie posty
środa, 8 kwietnia 2015
niedziela, 1 marca 2015
Tydzień minął
Tak minął już tydzień odkąd mieszka z nami Vento. Myślę że fajnie byłoby posumować czego się nauczyliśmy, bo jak na siedem dni jest tego zadziwiająco dużo;]
Czego nauczyłam się ja?
Czego nauczył się Vento?
Tak przy okazji to zabieram się za recenzję karmy, bo zostało nam jeszcze pół worka. Szykuję też filmik o Ventylku i ma nadzieję że Wam się spodoba.
Czego nauczyłam się ja?
- Nie zostawiania niezamkniętych smakołyków, bo pies i tak znajdzie sposób żeby do nich dotrzeć!
- Wstawania o 6 rano, żeby wyjść z nim na spacer
- Refleksu, pozwalającego na zapobiegnięcie jeziorowi na podłodze lub zjedzonej wycieraczce
Czego nauczył się Vento?
- Sygnalizowania potrzeby wyjścia
- komend: siad, leżeć, żółwik, do mnie i pakuj się [ chodzi o wchodzenie do transportera]
- Niejedzenia kwiatków, ani tym podobnych rzeczy
- Vento boi się ruchu ulicznego i szczekania psów
- Nie lubi bananów
- Ani czesania
- Jest obojętny wobec kąpieli
- Bardzo lubi inne psy
- Nie umie zejść ze schodów
Tak przy okazji to zabieram się za recenzję karmy, bo zostało nam jeszcze pół worka. Szykuję też filmik o Ventylku i ma nadzieję że Wam się spodoba.
Martyna
czwartek, 12 lutego 2015
Border is coming
Tak, moi drodzy, informacja jest oficjalna i potwierdzona- w drugiej połowie lutego, czyli za tydzień lub dwa w naszym domu zagości borderzątko! Jestem taka szczęśliwa, bo siedem długich lat czekałam na tego psa! Ale pojawiają się wątpliwości- czy dam sobie radę z wychowaniem szczeniaka? Czy mnie to nie przerośnie? Pozostaje tylko myśleć pozytywnie wierzyć że się potrafi, nie szukać ciemnych stron na siłę i trzymać kciuki. ;] Przy okazji psiejskie pudełko powoli się zapełnia do kupienia zostały tylko miski, karma, długa smycz i legowisko [ to tak z najpotrzebniejszych] i może jeszcze jakieś inne akcesoria. Jutro moje urodziny. A manufaktura szarpakowa postanowiła ruszyć, jeśli będziecie chcieli to pokarze wam to co udało mi się zrobić. Mam też do was pytanie jak wyglądał pierwszy dzień waszego psa u was w domu, bo w książkach jest to napisane dość... hmm, sztucznie :/
Martyna
Subskrybuj:
Posty (Atom)
szablony wykonała: myperfectyorkie.blogspot.com
.jpg)