Tak, moi drodzy, informacja jest oficjalna i potwierdzona- w drugiej połowie lutego, czyli za tydzień lub dwa w naszym domu zagości borderzątko! Jestem taka szczęśliwa, bo siedem długich lat czekałam na tego psa! Ale pojawiają się wątpliwości- czy dam sobie radę z wychowaniem szczeniaka? Czy mnie to nie przerośnie? Pozostaje tylko myśleć pozytywnie wierzyć że się potrafi, nie szukać ciemnych stron na siłę i trzymać kciuki. ;] Przy okazji psiejskie pudełko powoli się zapełnia do kupienia zostały tylko miski, karma, długa smycz i legowisko [ to tak z najpotrzebniejszych] i może jeszcze jakieś inne akcesoria. Jutro moje urodziny. A manufaktura szarpakowa postanowiła ruszyć, jeśli będziecie chcieli to pokarze wam to co udało mi się zrobić. Mam też do was pytanie jak wyglądał pierwszy dzień waszego psa u was w domu, bo w książkach jest to napisane dość... hmm, sztucznie :/
Martyna
.jpg)
